JohnyAlein

Rejestracja: 2012-03-07
KLIKNIJ MOJEGO BLOGA !
Punkty431Więcej
Następny poziom: 
Ilość potrzebnych punktów: 569
Ostatnia gra

Wpis #65 2018-05-20




67008893.jpg





Komentarze: 1  |  Odsłony: 48

Wpis #64 2018-05-01


Planeta  MZ-93


,,Wiesz... Gdy jest się bardzo smutnym, lubi się zachody słońca"



66767864.jpg




          Parę lat temu odwiedziła mnie... Zaraz potem zadomowiła się w moim sercu. Była piękna i wrażliwa. Potrafiła także ukłuć. Dokładnie tak samo jak róża. Czasami wydaję mi się, że brakuje mi już sił, by dłużej trwać w naszej rozłące. Najcięższymi dla mnie chwilami smutku są, te które przychodzą w ciągu dnia lub nocy nagle. Moje oczy błyskawicznie pokrywają się łzami, a bezradne serce każe mi kolejny raz stoczyć walkę z bólem. W takich momentach chciałoby się najchętniej wziąć od tego wszystkiego urlop. Jednak kiedy uświadamiam sobie, że jest to niemożliwe, przygnębiam się bardziej. Przed pewnymi rzeczami nie da uciec. Jak długo można cierpieć ? Dlaczego z każdym kolejnym dniem tęsknię coraz bardziej? Nie da się opisać cierpienia, które przepływa przez zmęczone latami serce. Jak i momentu bezradności, w którym uświadamiasz sobie, że nie jesteś już w stanie sprostać wymaganiom twojej miłości. Moja strata była bardzo bolesna. I wiem, że sam upływ lat, nie załagodzi moich ran. Żyję już w pewnym przekonaniu, że nie odnajdę mojej miłości. To niemożliwe, by zmusiła się jeszcze raz poprosić mnie o szklankę wody, ponieważ już nigdy nie będzie spragniona. Nigdy też nie otulę jej ciepłym kocem, gdyż nie doświadczy już przy mnie chłodnej nocy. Moja miłość już nigdy mnie nie usłyszy. Słuch jej stawał się coraz słabszy, kiedy się ode mnie oddalała, aż w końcu ogłuchła. Jednak gdyby mogła mnie kiedyś jeszcze raz usłyszeć. Powiedziałbym jej: Kiedy w Twoim życiu będzie źle. Kiedy Twoje założone plany przerosną Cię i zaczniesz myśleć, że jesteś sama. Pamiętaj, że dla mnie wciąż jesteś całym światem.




Komentarze: 17  |  Odsłony: 889

Wpis #63 2018-04-26


,,TATO, JESTEM W TYM LEPSZY”


 PRAWDZIWA HISTORIA



Czuję, że nie rozumiem zwykłego życia - mój sposób widzenia jest zniekształcony i nie da się go wyleczyć za pomocą rozumu ”.



66683837.jpg



WSTĘP



     

          Wszytko zaczęło się od seksu z własną matką. Potem już samo poszło ...


          Historia, którą chcę wam opowiedzieć wydarzyła się stosunkowo dawno temu. Ale jak to bywa z silnymi życiowymi doświadczeniami, pamiętam z niej wiele. Długo jednak zastanawiałem się nad tym jak i czy w ogóle mogę wam ją opowiedzieć. Wiem o tym, że gdybym mówił o moich doświadczeniach wprost, byłbym dla was wulgarny i często moje słowa byłby nie na miejscu. Zaś gdyby w moim opowiadaniu sprawowała nade mną cenzura. Moje słowa dla samego mnie, stałyby się niewystarczające, a ich łagodność drażniłaby. Dlatego będę pisał to opowiadanie nie zastanawiając się nad tym, czy danym słowem mogę kogoś urazić. Ocenę tego czy robię właściwie pozostawiam wam. Moje opowiadanie podzielę na części. Każdą z tych części nazwę rozdziałem, a każdy rozdział będę publikować oddzielnie. Mam świadomość tego, że niewielu ludzi potrafiłoby zdobyć się na takie wyznanie. Jednak zanim zaczniecie mnie oceniać i stawiać pod murem, by następnie rozstrzelać. Wysłuchajcie mnie do końca.



          Tamtego dnia obudziłem się w moim łóżku. Obok mnie leżała ona. Miała na sobie białą koronkową koszulę nocną, przez którą prześwitywały jej piękne piersi. Ta kobieta jest najseksowniejsza na świecie nawet kiedy śpi. Leżała odwrócona w moim kierunku, obejmując mnie ręką. Jej głowa spoczywała obok mojej głowy tak blisko, iż powietrze z jej ust pieściło moje ucho. To było delikatne, słodkie chrapanie. Za każdym razem kiedy budzę się przy niej, uświadamiam sobie jaki jestem szczęśliwy. Przy niej czuję się małym chłopcem chcącym bezustannie biegać po podwórku i bawić się w berka, albo wspinać się po drzewach zdzierając przy tym kolana. Przy niej również czuję się mężczyzną, który musi każdego dnia podejmować życiowe decyzje, pracować i zasilać rodzinne konto. Niebawem po tym jak wstałem z łóżka i ubrałem się. Przebudziła się moja ukochana. Zerkałem na nią kiedy przecierała dłońmi swoje zaspane oczy.


- Dzień dobry – powiedziała do mnie przeciągając się na łóżku.


Niebawem miałem wyjść do pracy. Po porannej toalecie poszedłem do kuchni, aby przygotować śniadanie. Tego dnia był mój dyżur w kuchni. Nakrywając do stołu usłyszałem niewyraźne jęki, które dobiegały z sypialni. Zlekceważyłem je. Pomyślałem, że coś mi się przesłyszało. Włączyłem czajnik. Kiedy wlewałem zagotowaną już wodę do kubka znowu posłyszałem te same dźwięki. Tym razem od razu skojarzyły mi się one z dźwiękami, które wydaje kobieta podczas seksu. Jednak brzmiały one nieco inaczej, jakby były powielone. Niewiele myśląc postawiłem kubek z moją kawą na kuchennym stole i ruszyłem do sypialni. Stając po chwili w jej progu byłem w szoku. Zobaczyłem coś czego nie widziałem nigdy wcześniej. Nie wiedziałem w tamtym momencie co myśleć, zwyczajnie się przyglądałem. A emocje, które niósł mi tamten widok, nie pozwalały mi nawet drgnąć palcem. Szczęka opadła mi, a oczy szeroko otworzyły się. Po dłuższym postoju ruszyłem jednak przed siebie.





Komentarze: 59  |  Odsłony: 1727

Wpis #62 2018-04-24


BLOGOWE SKANDALE


Lepiej nie mówić nic, niż mówić o niczym”




66667954.jpg





          Zauważyłem, że coraz więcej użytkowników oddaje się blogom na tym portalu. Co mi się podoba, ponieważ zawsze zachęcałem ludzi do pisania. Tabela na głównej stronie, na której wyświetlają się nowe wpisy, coraz to szybciej przesuwa się. Szkoda tylko, że w większości widnieją na niej rzeczy byle jakie. Z pewnością kiedyś zainteresowanie tutejszymi blogami było mniejsze. Pamiętam, że jak wrzucałem wpis to potrafił ''błyszczeć'' na tablicy nawet przez tydzień, a teraz znika w przeciągu jednego dnia. I jak tu być popularnym ? (śmiech) Nie pozostało mi nić innego jak wykosić konkurencję.


          Zauważcie jakimi sposobami posługują się ludzie, by tylko wrzucić wpis na swojego bloga. Mówię tu o większości, niestety. Chcą wrzucić wpis na bloga byleby wrzucić, nieważne co. Mnie blog kojarzy się z pewnego rodzaju autorskim przekazem. Osobistą myślą, którą pragnie się podzielić z innymi. A patrząc dzisiaj na tablicę blogową, widzę jak co drugi wpis to jakieś ''wklejanki'' utworów literackich innych autorów, albo video, które w większości nie chcą się wyświetlić na tej stronie. Nieco irytuje mnie to, że użytkownicy tego wspaniałego portalu, traktują bloga w ten sposób. Owszem zawsze byli tacy ludzie, ale teraz po powrocie mam wrażenie, że nas tych szanujących blogową arenę, została garstka. Boli mnie to. Również dlatego, że przez ich działania ja jestem spychany na boczny tor. (śmiech) Ale jak to bywa z buntownikami. Wypowiadam WOJNĘ ! Niech wygra lepszy. Od dawna rzeczą wiadomą jest, że z głupotą nie da się wygrać i zdecydowanie lepiej ją omijać. Równie dobrze jednak wiecie, że jeżeli chodzi o walkę z wiatrakami to jestem pierwszy w kolejce.



Komentarze: 23  |  Odsłony: 1036

Wpis #61 2018-04-22




SPOTKANIE PO LATACH

POWRÓT SAMOZWAŃCZEGO ARTYSTY





Zdecydowanie się na pisanie bloga na gamedesire jest jak prośba o przyjęcie do domu wariatów.  Każdy może się starać, lecz tylko patentowani pomyleńcy zostają przyjęci”.





66633239.jpg




               Moja przygoda z pisaniem na tym portalu zaczęła się ponad sześć lat temu. Wtedy właśnie pojawił się mój pierwszy wpis o dźwięcznym tytule „Depresja” (wpis wciąż dostępny na moim blogu). Mogłoby się wydawać, że tytuł ten w sposób doskonały przenikał do świata blogów i ich miłośników. Przecież dla wielu ludzi blog jest takim specyficznym rodzajem przekazu swojego żalu, gniewu i wszelakiej frustracji innym ludziom. Jednak mój blog miał służyć czemuś innemu. Nigdy nie chciałem aby ludzie czytali jak użalam się nad sobą. Chciałem tworzyć emocje, wzbudzać je w ludziach i stwarzać powód do konwersacji, dalej idących z nich wniosków i przemyśleń. Ale jak mi to wychodziło to tylko Wy wiecie. Moja postawa artystyczna wzbudzała wśród niektórych czytelników abominację na twarzach zaś u innych sprawiała, że się uśmiechali. Naczytałem się wiele negatywnych komentarzy na mój temat, ale też zauważyłem wśród nich komentarze schlebiające mojej osobie. Poznałem na tym portalu wielu dobrych ludzi, a tych niedobrych nauczyłem się zwyczajnie obijać szerokim łukiem. Tworzenie autorskiego bloga w tym miejscu nie jest rzeczą prostą, a wiedzą o tym użytkownicy, którzy tutaj właśnie piszą i zmagają się z wrednymi komentarzami. Nie jest to proste, ponieważ w rzeczywistości to miejsce dla ludzi zarażonych pięknym światem gier, a nie do końca dla miłośników czytania. Jak jednak się okazuje niektórzy z nas są ludźmi, którzy czerpią radość z płynięcia po prąd – stąd też mój blog.


               Od mojego ostatniego wpisu minęło siedemset pięćdziesiąt osiem dni. To czas, który spędziłem poza gamedesireCzas odpoczynku, czas na coś innego. Chwile dobre i złe. Ale jak to bywa z dobrymi wspomnieniami i ja postanowiłem dzisiaj wrócić do starych zwyczajów – do pisania. Mam nadzieję, że jeszcze potrafię to robić, tak dobrze jak robiłem to kiedyś. Nie chcę Wam teraz pisać co u mnie, bo przecież dowiecie się tego z każdym kolejnym wpisem. Obserwowałem Was wszystkich podczas mojego odpoczynku i cieszę się, że wciąż tutaj jesteście, i że mam znowu do kogo się odezwać. Kłaniam się nisko i życzę Wam wszystkiego tego co najlepsze.



Komentarze: 15  |  Odsłony: 598

Wpis #60 2016-03-26


MÓJ WPIS NA ŚWIĘTA

 



O nie … !

Znowu to samo !

Przekonuję się o tym po raz kolejny !

Słuchajcie !


                 Bez wątpienia należę do tych BARD artystów z agresywną, obsceniczną i naganną opinią. Cały rok człowiek czyta, że jest zły i wręcz obrzydliwy w tym co pokazuje – a ja po prostu piszę. Każdy wpis musi być wsparciem dla tych, którzy mnie nie lubią i kreślą mi nazłość po moich kartkach. Każda moja wypowiedź musi się nie podobać – skandal. Jednak to co zauważam w takich chwilach jaka jest teraz – święta, to coś niewiarygodnego. Patrząc na mój staż w byciu dla was niedobrym, stwierdzam, że mimo wszystko tak naprawdę musicie mnie bardzo lubić. No chyba, że każdy dostaje tyle życzeń na święta. Za wszystkie serdecznie dziękuję i w geście wzajemności, życzę tego co najlepsze...


0b549ec14044d.jpg
KLIKNIJ

BYŁA  JESIEŃ   JEST   WIOSNA


            Cały świat widzi jak co niektóre elementy miłosnej układanki łączą się na dobre i złe. Niejeden człowiek czuł emocje tak wielkie, iż odcinały tlen w ciemnym korytarzu losu. Emocje, które były krzykiem w niegdyś zrujnowanym, zranionym sercu. Zakochanie. Stan upojenia alkoholowego, zatracenia narkotykowego, to przy tym pikuś – zdecydowanie pan pikuś. Istnieje wiele rzeczy, sytuacji, które zniewalają, mówiąc pozytywnie unoszą w chmury. Jednakże sprawa zakochania dla większości góruje nad wszystkim mając niepodważalną władzę nad każdym. Dlaczego ludzie zakochują się w sobie ? Tego nie wiem. Może dlatego, żeby nie musieć zmywać naczyń, wyrzucać śmieci, chodzić z psem na spacery, a może nie chcą po prostu samotnie pić herbaty. A może dlatego, iż to naturalna kolej rzeczy w naszej egzystencji. Jakkolwiek chcielibyśmy patrzeć, miłości nigdy nie mamy za wiele i zawsze ona nam się przydaje.


1. KLIKNIJ - Szczerość

2. KLIKNIJ - Lepszy Świat

3. KLIKNIJ - Przemytnicy Sztuki

              Znaczącym elementem świąt przede wszystkim jest miłość. Czasem o niej zapominamy biorąc do ust kolejny świetnie przysmażony kawałek mięsa. Jednak co mnie cieszy i zadowala, zawsze w porę się budzimy i potrafimy złączyć się, choć na tę chwilę – krótką chwilę. Za to Was podziwiam, za to podziwiam siebie. Bezustannie mam do was pretensje i zapewne wciąż będę je miał - za to, że chodzicie po ulicach ze zmarnowanymi, smutnymi twarzami, za wasz brak kultury, za przepychanie się w ciasnych tramwajach, za brak ''dzień dobry'' o poranku i za to, że jesteście tacy beznadziejni. Jednakże wiem, że tutaj na tym świecie nie jest łatwo i tym zawsze możemy tłumaczyć swoje zachowania. Pamiętajmy o tym, że wszyscy jesteśmy tacy sami – nie ma ludzi bez winy. Jedni mówią o sobie otwarcie ( co obserwujecie na moim blogu ), drudzy zaś milczą. Ale żadna postawa nie jest od siebie gorsza. Cieszę się, że nie muszę przekonywać was do miłości w te święta, ponieważ zdecydowanie musicie znać ten schemat. Jednakże chciałbym abyście częściej patrzyli na świat w nieco inny sposób. W sposób, który podkreślają słowa – nikt nie jest bez winy, co do grzechu wszyscy jesteśmy tacy sami. Chciałbym abyście nie pluli na tych, których stać na coś więcej, na tych z tą swoją głupią pasją życiową. Abyście częściej patrzyli przez słowa tolerancji i pokoju. Abyście uśmiechali się tak często do ludzi, aż nie będziecie ze zmęczenia czuć twarzy. Z całego serca po raz kolejny życzę Wam wszystkiego dobrego i kłaniam się w pas. Widzimy się tuż po świętach.






Komentarze: 4  |  Odsłony: 1506

Wpis #57 2016-01-06


GameDesire

VS

PRZEMYTNICY SZTUKI


,,(...)przyznaję się, że nie lubię czytać książek, nie czytałem nigdy wierszy, a mimo to z przyjemnością czytam Twoje wpisy''



66644303.jpg



            Spoglądając na tutejszy krajobraz, można dopatrzyć się mnóstwa rzeczy, które bez wątpienia zasługują na pochwałę. Plac zabaw, którym dysponuje GameDesire, to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy piaskownice dla tych skromniejszych oraz ogromne pola, na których rozgrywają się bitwy tych najpotężniejszych graczy. Odpusty, festyny, którymi karmią nas administratorzy, to dodatkowa atrakcja w formię prezentów. Obserwując tutejszą społeczność, nie zauważam znaczących nieporozumień czy też idąc dalej sprzeczek pomiędzy użytkownikami. Jednak gdybyśmy chcieli coś zmienić, zmienilibyśmy dużo. Wiele rzeczy funkcjonowałoby inaczej. Idąc moim tokiem myślenia, moimi zamiarami względem strony internetowej, na której się znajdujemy. Stanąłbym murem i moją kreatywnością patrząc na kącik – blog, który stworzyli sami założyciele tutejszej społeczności. Stając się przez moment mózgiem osoby tworzącej funkcję – blog, wiem, iż powstał on generalnie w jednym celu. Miał on być miejscem, w którym gracze będą rozwiązywali swoje problemy związane z chwilowymi awariami na GameDesire. Blog miał służyć do konwersacji związanymi z grami i zabawami, którymi dysponuje tutejszy portal. Jednak co mnie cieszy, coraz to częściej blog, o którym piszę, staje się nielegalnym kanałem przerzutu, dzięki, któremu koneserzy sztuki przerzucają swoją poezję, niczym narkotyki więziennymi korytarzami. 

              Sam też już od czterech lat, jestem przemytnikiem sztuki. Sztuki choć często kontrowersyjnej to zasługującej na uwagę. Znajdzie się bardzo dużo osób, które zwyczajnie mnie nie lubią oraz nie tolerują tego, co promuję swoją osobą. Są też jednostki, choć skromne to zawsze trafiające w moje serce uwagami w stylu - ...już tylko bardziej popularne jest logo GameDesire na tym portalu niż Johny. Moja pycha nie zna granic, brak skromności towarzyszy moim krokom. Mój cel to zwracać na siebie uwagę, a raczej na słowa, które można przeczytać a nie usłyszeć w telewizji. Jednak głównymi przemytnikami zapominanej już przez świat szerokokątnej sztuki, są osoby, u których możemy doszukać się ogromnego dystansu czy też stojącej w pierwszym rzędzie mądrości, czytając dalej Brat Piotr ( artystyczny potwór, którego obserwuję od samego początku na tym portalu ) Absolutne przeciwieństwo mojej postawy artystycznej. Myślę, że jest On jednym z głównych pięknie piszących przemytników sztuki.


              Idąc w kierunku zmian, których chciałbym dokonać. Znacznie podniósłbym widoczność piszących, dobrze przy tym bawiących się blogerów. Błyskawicznie podając argument, podpieram się słowami użytkowników, których miałem przyjemność poznać, gdy tytułowali się słowami - ...przyznaję się, że nie lubię czytać książek, nie czytałem nigdy wierszy, a mimo to z przyjemnością czytam Twoje wpisy. Myślę, że jest to recepta na zapominane przez świat słowo pisane. Zdaję sobie sprawę z tego, iż większa część ludzi nie wie o czym piszę w tym momencie. Nie zauważa sensu w zmianie, którą chcę uczynić. Mimo to, pragnąłbym żyć w świecie, który jest oczytany i świadomy słowa. Jasne, że mógłbym zmienić miejsce i przejść do ludzi, u których na co dzień towarzyszy poezja. Jednak jestem znacznie bardziej skomplikowany niż myślicie, ponieważ ja muszę was zarażać słowem pisanym.



Komentarze: 7  |  Odsłony: 1166

Wpis #56 2015-12-21

CZYTANIE ZABIJA


9a3486dccecaa.jpg

     



Komentarze: 7  |  Odsłony: 699

Wpis #55 2015-09-19



TYLKO DLA IDIOTÓW


,,Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. 

Idiota najpierw sprowadza do swojego poziomu, a potem pokonuje doświadczeniem”



66644360.jpg

                 Zastanawiam się w jaki sposób przekazać Wam cokolwiek, byście tylko zechcieli czytać. Zanim uchwycę konkretny temat, Wy już wyrażacie swoje opinie. Jesteście w stanie zniszczyć, zdeptać każdego, choć racje wasze są nam nieznane. Nie interesuje Was materiał, tekst, który niejednokrotnie wart jest przeczytania. Po prostu jesteście, by postawić komentarz. Pociesza mnie jednak to, że tak bardzo się mnie boicie, iż nigdy nie zobaczę waszej twórczości, ponieważ oceniać dla Was jest łatwiej, a łatwizna to Wy. Szybki, pokryty seksem świat obrazków, gdzie dzieci karmione są wyłącznie patologią – to świat, który chcecie i reprezentujecie. Tutaj wśród nas - obrazki profilowe zastępujecie dupą porno gwiazdy, bo własnych twarzy już się wstydzicie. W geście wytłumaczenia, mówicie, że to symbole, które nosicie, by wierzyć w coś... Idioci, uwierzcie wreszcie w siebie. Ciągle się tłumaczycie, zasłaniacie bądź wchodzicie w przestrzeń chamstwa.


Komentarze: 39  |  Odsłony: 5998

Wpis #53 2015-02-12


BOLESNA CZKAWKA



            Synergia bezlitośnie wrzucona w grupę etniczną, mnogość myśli oraz obsceniczne cechy ludzi odwróconych plecami. Perwersyjne zachowania jakby przestały mieć jakiekolwiek znacznie. Dziś już liczy się tylko snobistyczna postawa, języki wypluwane z ust pogardy. Czas zjadany przez złośliwą melancholię, a restrykcja zaciskając pętle na szyi przypomina o samej sobie.


           Pragniesz być tutorem, lecz nauka jaką miałbyś przekazać, znacznie odstawałaby od prawdy. Ostatnimi czasy zbyt często czujesz na sobie sceptyczne spojrzenia ludzi będących zawsze wokół, wydawać się może, że Twój konterfekt jest dla nich po prostu zbytnio zwyczajny. Jednak nie chciałbym długo kontemplować, a spojrzeć z niefrasobliwym gestem w przyszłość. Kiedy będę szedł wielokrotnie na mojej twarzy pojawi się abominacja, a słowa niejednokrotnie odwiedzi demonizacja względem głupiego wytłumaczenia.


           Lecz już wszystko będzie dobrze. Przecież to już niebawem naturszczyk, który jeszcze głupio klaszcze, wyląduje na właściwej drodze, na której nie będzie musiał się wstydzić. Do wyemancypowanego jeszcze mi daleko, mimo to, moje czyny i postanowienia błagają o swój nimb. Teraz już tylko będę ruminować, a w sposób arbitralny poproszę o zrozumienie.





Komentarze: 10  |  Odsłony: 452

Strony: 6