Fulki

Chcę grać z: kobiety, mężczyźni
Szukam: rozrywki
Znak zodiaku: Waga
Urodziny: 10-04
Rejestracja: 2020-03-13
- Czym jest wolność? - Wolnością od wyboru. Wolnością od myślenia. - Wolność jest rozumieniem. Kto rozumie, jest wolny....(Sted)
Punkty98więcej
Do utrzymania poziomu: 
Ilość potrzebnych punktów: 702
Ostatnia gra

W telewizji pokazali

Minęło 50 lat, a ona (telewizja) taka sama...A my przed telewizorem...też????


Stare Dobre Małżeństwo

Urodziłem się, by grać na gitarze, pisać piosenki i śpiewać je mądrym, wrażliwym ludziom. Z sześćdziesięciu przeżytych lat, czterdzieści bez reszty oddałem Staremu Dobremu Małżeństwu. Niechętny wszelkim odświętnym fetom i benefisom, uznałem publikację zbioru świeżo napisanych i nagranych utworów za odpowiedni i jedyny sposób uświetnienia – było nie było – podwójnego jubileuszu. Album BOGIEM A PRAWDĄ podarujemy Wam 2 stycznia 2023 roku – w dniu moich sześćdziesiątych urodzin, na które tym sposobem serdecznie zapraszam! W związku z powyższym, potraktujcie długo oczekiwaną Studniówkę 1981 jako kolejną próbę podzielenia się szczerą, autobiograficzną opowieścią z drugim człowiekiem. Ku Dobru! Krzysztof Myszkowski. Z utęsknieniem czekam na ten album. Poniżej utwór, który Krzysztof nagrał na swoje 50-te urodziny


Już nam żadne rakiety nie zagrożą!

O opiekę dla polskiego nieba przed obrazem Matki Bożej modlili się dowódcy 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Przekazali Maryi Królowej Polski wotum-pamiątkowe odznaki z prośbą, aby Hetmanka Żołnierza Polskiego chroniła Ojczyznę i tych, którzy jej strzegą. Amen.

https://stacja7.pl/z-kraju/dowodcy-brygady-rakietowej-modlili-sie-na-jasnej-gorze-o-opieke-dla-polskiego-nieba/


Nie próbuj tak bardzo

{ W }
Przyniósł mi październik pozłacany
Pluchę z wiatrem - kochankiem rozczochranym.
Jak zareagują zazdrosne jarzębiny
Na koniczyny, w sukniach lila, tańczące?
Co powiedzą liście - usychające pergaminy,
Na iglaste cisy, zielenią kipiące?
Ach, pytać i wzdychać...
Ach, płakać i kichać...
Czy muszę wybierać i wciąż się potykać?
I te mimetyczne miazmaty -
A niech je porwą wszyscy diabli!
Już lepiej nie namiastkuj namiastek, kochana.
Spytaj Tuwima, spytaj Leśmiana;
Popłacz przed Monetem, Renoirem.
Zanuć "Don't try so hard".
Połóż się może,
Bądź pokorna...
Au revoir!





Oklaski rzęsiste

Przemysław Gintrowski ( 21 grudnia 1951 - 20 października 2012 ), z pewnością, na długo zapisze się w pamięci osób, którym sprawy Polski nie są obojętne.
Do wspomnienia o twórcy skłoniła mnie dziesiąta rocznica śmierci barda.



Nie jest to jedyny powód, sądzę bowiem, że o tak wybitnych osobach, należy pamiętać zawsze.
Ktoś spyta: dlaczego wybitnych? -- Ponieważ słowo to, częstokroć nadużywane, w przypadku Gintrowskiego, nie mija się z prawdą. I niech to nawet patetycznie zabrzmi - to był człowiek o rzadko spotykanych cechach charakteru. Między innymi takich, jak właściwie pojmowana miłość do Ojczyzny, bezkompromisowość, odwaga, niezależność myślenia i pojmowania. Również, co ważne, umiejętność przekazywania prawd, poprzez twórczość.
Nie piszę o faktach znanych powszechnie, np. jakie Gintrowski miał wykształcenie, jaką pracą się parał (a zawód miał niejeden..),
czy też jakie nagrody otrzymał. Zainteresowani osobą twórcy mogą sięgnąć do odpowiednich źródeł informacyjnych, gdyż celem tutaj jest wyłącznie wspomnienie.
Wracam do tematu, co twórca dał Polakom, co pozostawił cennego. To albumy solowe, albumy z Jackiem Kaczmarskim i Zbigniewem Łapińskim, muzyka filmowa, utwory w filmach oraz grane role filmowe, które realizując, przekazywał, szerzył odpowiednie poglądy, co wywierało pozytywny wpływ na zwolenników bezkompromisowego barda Wolności.
Twórczość barda była niezaprzeczalnie autentyczna, a nonkonformizm jawił się w sferze nie tylko artystycznej, ale też moralnej.
Jest za co być wdzięcznym Przemysławowi Gintrowskiemu!
"KAŻDY CHCE MIEĆ I KAŻDY, TAK CZY OWAK, MA
TĘ KRÓTKĄ CHWILĘ, MIĘDZY WEJŚCIEM A WYJŚCIEM;
KAŻDY NA JAKIMŚ INSTRUMENCIE GRA,
CHOĆ NIE KAŻDEGO OKLASKUJE SIĘ RZĘSIŚCIE." /Jacek Kaczmarski/