Anonimowy on

Rejestracja: 2015-06-18
Już raz grałem ze śmier­cią w kar­ty o swo­je życie. Na szczęście w os­tatnim roz­da­niu miałem pokera.
Punkty534Więcej
Do utrzymania poziomu: 
Ilość potrzebnych punktów: 266
Ostatnia gra

Aktywność w grach

Hold'em Live Pro

Hold'em Live Pro

Gry UkończoneWygrane Żetony
2068521,13 mln
Omaha Saloon

Omaha Saloon

Gry UkończoneWygrane Żetony
33382,26 mln

Coś o mnie

O mnie:
Słowa to za mało, żeby się opi­sać...Byłem stałością, te­raz tyl­ko prze­mija­niem...Gdy­bym pot­ra­fił cofnąć czas...Nap­ra­wiłbym wiele, i moc­niej kochał, jak na mężczyznę przys­tało...Te­raz tyl­ko sa­mot­ność i zwykła ułuda. I łzy się już wy­lały, i płakać już nie będę...Lecz każdy dzień co­raz trud­niej­szy, i wal­czyć co­raz trud­niej. Cza­sem chwi­le ra­dości, cza­sem tyl­ko upad­ki...I tęsknie za tym, co mnie spot­kało i tyl­ko żyję złudze­niami...I jeszcze jed­na szan­sa i jeszcze jed­na chwi­la. Nie każde­mu jest da­ne to zro­zumieć, bo każdy czu­je inaczej...
Zainteresowania:
To co war­te …
In­ny wy­miar li­tanii na su­biek­tywnym pa­tosu dnie
Uczu­cia i har­mo­nia w szkle
Edeński po­ker w tle
Prog­res przy­rody i to co szcze­re we mgle
…Wszys­tko co po­wyższe jest cze­goś war­te …
Bo to co war­te, war­te jest Ciebie
Ulubione filmy:
Mówię wam, wie­rzcie w UFO, rein­karnację, karmę. Wie­rzcie w śle­py los i przez­nacze­nie. Wie­rzcie w to, że jut­ro tra­ficie szóstkę w tot­ka, a za tydzień znaj­dziecie torbę z ban­kno­tami o wy­sokich no­minałach. Wie­rzcie w Bo­ga, w siły na­tury, w szczęście czy pech. Wie­rzcie so­bie w co tyl­ko chce­cie wie­rzyć, tyl­ko nie wie­rzcie w ludzi.. bo nie warto
Ulubiona muzyka:
https://www.youtube.com/watch?v=5MLmRJWzEnw
Ulubione książki:
Kiedyś ktoś po­wie­dział, że "Dla praw­dzi­wego fa­ceta ideal­na ko­bieta to kocha­na ko­bieta. Wszys­tkie in­ne ko­biety są jej pięknym tłem". A ja jes­tem praw­dzi­wym fa­cetem, więc nie gniewaj się gdy spoj­rzę cza­sem na in­ne, bo to tło pod­kreśla je­dynie ideał. Mój ideał ;D
Co lubię:
Nie ma na świecie piękniej­szej bu­zi, od bu­zi śpiące­go dziecka.
I żaden uśmiech nie roz­to­pi tak ser­ca, jak je­go uśmiech.
A naj­większy smu­tek, to smu­tek w je­go oczach...
Czego nie lubię:
Prze­raża mnie to, jak dużo jest ta­kich pus­tych, za­kom­plek­sionych i z klap­ka­mi na oczach ko­biet, które uważają fa­cetów za bez­myślne is­to­ty po­dat­ne na ma­nipu­lac­je, ba­by za cza­row­ni­ce, przy­jaźń dam­sko-męską za ok­sy­moron, a porzu­cenie przy­jaciół za dowód miłości.